Twierdza Świebodzin obroniona! Zew pokonuje ŚKPR Świdnicę mimo osłabień

Po bolesnej lekcji w Gryfinie, szczypiorniści Zewu Świebodzin wrócili na zwycięską ścieżkę. W minioną sobotę, przed własną publicznością, nasz zespół pokonał ekipę ŚKPR Świdnica 31:27. Choć sytuacja kadrowa przed meczem była niezwykle trudna, determinacja i świetne wejście w drugą połowę pozwoliły zainkasować komplet punktów.

Trudne kadrowe puzzle i nerwowy początek

Przystępując do starcia ze Świdnicą, trenerzy Zewu mieli nie lada orzech do zgryzienia. Drużyna musiała radzić sobie bez aż czterech kluczowych zawodników, którzy stanowili o sile zespołu na początku sezonu. Brak Arkadiusza Bosego, Dawida Wesołka, Kamila Nogajewskiego oraz Jakuba Cenina był widoczny od pierwszych minut. Choć w protokole meczowym widniało nazwisko Jędrzeja Jasińskiego, jego udział w grze również był ograniczony, co wymusiło na nas szukanie zupełnie nowych rozwiązań taktycznych.

Tak duże roszady sprawiły, że początek spotkania w naszym wykonaniu był bardzo chaotyczny. Zespół potrzebował czasu, by złapać odpowiedni rytm i zgrać się w nowym zestawieniu. Przez większość pierwszej połowy trwała twarda walka o każdy metr parkietu, a my cierpliwie szukaliśmy swojego stylu grania. Dopiero końcówka pierwszej części meczu przyniosła oczekiwane uspokojenie i sygnał, że punkty mogą zostać w Świebodzinie.

Nokautujące pięć minut i szansa dla młodzieży

Prawdziwy pokaz siły Zewu Świebodzin nastąpił tuż po zmianie stron. Druga połowa rozpoczęła się od przysłowiowego wysokiego „C”. W ciągu zaledwie pięciu minut nasz zespół zdobył pięć bramek, nie tracąc przy tym żadnej. Błyskawicznie wypracowana przewaga sprawiła, że na tablicy wyników pojawił się rezultat 21:14, który dał nam niezbędny komfort psychiczny.

Wysokie prowadzenie pozwoliło na rotację składem i wprowadzenie na parkiet zawodników którzy dotychczas nie otrzymywali zbyt wielu szans. Była to doskonała okazja, by cenne minuty na poziomie ligowym zebrali nasi młodzi zawodnicy. Swoją szansę otrzymali Jakub Wdowiak, Paweł Walczak, Jakub Horbatowski oraz Jakub Wiedrowicz. Młoda krew na boisku nie pozwoliła wydrzeć sobie zwycięstwa, a mecz ostatecznie zakończył się wynikiem 31:27.

Ważne przełamanie w drodze po formę

Zwycięstwo nad ŚKPR Świdnicą to dla nas niezwykle ważne 3 punkty, zwłaszcza w kontekście ostatniej porażki w Gryfinie. Wygrana w tak trudnych warunkach kadrowych pokazuje, że Zew Świebodzin to nie tylko poszczególne nazwiska, ale przede wszystkim silny kolektyw. Mimo radości z wygranej, mamy świadomość, że przed nami wciąż dużo pracy. Musimy nieustannie szukać jeszcze wyższej jakości w graniu w ataku i większej szczelności w obronie, aby w kolejnych starciach unikać momentów chaosu z początku meczu. Najważniejszy cel został jednak osiągnięty – punkty zostają w domu, a morale zespołu po raz kolejny poszło w górę.